Pocałunek śmierci początkiem życia. Historia choć długa, jeden ma koniec. Koniec zaś stał się początkiem. Pocałunek zimnej, pocałunek pięknej i okrutnej, pocałunek śmierci. Odnalazła mnie i ucałowała ogniem piekielnym. Zmieniła scenariusz i pokazała kolejne wejście. Wejście do życia. To ja niedoszła samobójczyni, ta inna,"wariatka", naznaczona. Pełna wspomnień, żalu, buntu i ran. Pełna szeptów i krzyków, pełna poematów i przekleństw. Pełna miłości i pustki. Pełna możliwości i ograniczeń. Pełna wody i ognia. Pełna ciemności i blasku. Pełna spokoju i wiecznego chaosu. Jeżeli zaczynasz odnajdywać się w moich słowach,witam w domu! Na dalszą drogę z moimi słowami życzę Ci wytrwałości i dystansu. Mam wrażenie, że od najmłodszych lat moje życie to "danse macabre". Kiedy inne dziewczynki snuły w swoich głowach bajki o pięknych księżniczkach, ja zaczynałam rozmyślać nad tajnikami śmierci i życia. Nie mogę powiedzieć, że w moje...